Drzwi antywłamaniowe, co trochę nietypowe, mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Otóż niektórzy uważają, że zakładanie drzwi antywłamaniowych kusi złodzieja i niemal mówi mu, że w domu jest coś cennego. Inni twierdzą, że założenie drzwi antywłamaniowych nie jest w stu procentach praktyczne, bo złodziej jeśli nie dostanie się przez drzwi, wejdzie do domu przez okno. Z drugiej jednak strony, bezpieczny dom to dobrze zamknięty i zabezpieczony dom.
Ponadto, według statystyk niemal 80 procent przypadków włamań, to włamania dokonane przez drzwi wejściowe. Szczególnie w mieszkaniach w blokach na wyższych piętrach. Co prawda włamania do domków jednorodzinnych równie często dokonuje się przez drzwi balkonowe lub okna, ale to nie powód aby zaniedbać najważniejsze zabezpieczenie domu, czyli drzwi zewnętrzne. Ponadto obecność drzwi antywłamaniowych z odpowiednim atestem jest świetną kartą przetargową podczas negocjacji ubezpieczenia domu. Zwykłe drzwi zamontowane w mieszkaniu, w którym znajdują się dość drogie sprzęty i przedmioty są swoistym zaproszeniem dla złodzieja.
Warto już na początku zaznaczyć pewną kwestię. Dużo ludzi, chcąc wyposażyć swój dom w drzwi antywłamaniowe, chce jak najwięcej na tym oszczędzić. Świetnym wabikiem są tanie drzwi antywłamaniowe produkcji najczęściej chińskiej, które można spotkać na znanym serwisie aukcyjnym już za 500 złotych. W porównaniu do firmowych drzwi antywłamaniowych, których koszt oscyluje w granicy 1500 złotych, oszczędność jest ogromna, ale ta oszczędność skądś musi się brać. Niestety prawda jest taka, że drzwi te z pojęciem „antywłamaniowe” niewiele mają wspólnego. Co prawda pod względem budowy przypominają one te z klasy C, ale to tylko podobieństwo pozorne. To co jest podobne, nie jest takie same, a często ta różnica bywa ogromna. Nie warto oszczędzać na tym, co chroni nasz dom i rodzinę przed niebezpieczeństwem.